Sausage Party

Sausage Party (2016)

nie dla dzieci

technika dominująca: CGI
produkcja: Nitrogen Studios Canada, Annapurna Pictures,
Columbia Pictures, Point Grey Pictures
reżyseria: Greg Tiernan, Conrad Vernon
historia: Seth Rogen, Evan Goldberg, Jonah Hill
scenariusz: Kyle Hunter, Ariel Shaffir, Seth Rogen, Evan Goldberg
budżet: 19 mln $
wpływy (po pierwszym weekendzie): 36 mln $

Oryginalne i zabawne założenia świata ożywionych produktów spożywczych zniszczono przesadną wulgarnością. Całe szczęście, że nikt nie próbował tego sprzedać jako film dla dzieci.

Sausage Party

Sausage Party
Bez używek trudno wytrzymać do końca seansu.

Na początek wyjaśnijmy, dlaczego zajmujemy się produkcją skierowaną do dorosłych na stronie FilmyDlaDzieci.net. Zgodnie z pierwotnym założeniem na blogu miały się pojawiać recenzje animacji ocenianych pod kątem przydatności dla dzieci. Dlatego przede wszystkim zauważmy, że jak najbardziej słusznie MPAA przyznało tu oznaczenie R (restricted). Rozważane NC-17 (najsurowsza możliwa ocena) również nie byłoby dla filmu krzywdzące.

Sausage Party

Sausage Party
Guma do żucia to filmowe wcielenie Stephena Hawkinga.

Niestety również dorośli wyjdą z kina zniesmaczeni. Szczególnie, jeśli dotrwają do końca. Historia wymyślona przez Setha Rogena uświadamia nam, jak niewiele dzieli współczesną satyrę od satyryzmu. Akcję wypełniają kontakty hetero, homo i poligamiczne w równym stopniu, co dialogi słowo „fuck” we wszystkich możliwych skojarzeniach. Wszystko zabawne jak seks analny między Żydem a Arabem. Z tego typu humoru mamy jeszcze Hitlera krzyczącego o eksterminacji soczków („juice” → „Judes”), co oczywiście nie jest antysemickie ze względu na żydowskie pochodzenie Rogena. Na wszelki wypadek twórcy przypominają nam o tym burząc czwartą ścianę.

Sausage Party

Sausage Party
Homoseksualny związek na ekranie występuje także między kobietami (SPOJLER: w przedostatniej scenie skonsumowany).

Smutnego obrazu dopełnia antyreligijne przesłanie. Wiara istnieje tu jako fikcja stworzona w celu skierowania wyznawców na rzeź oraz powstrzymania ich od seksu. Czy jednak faktycznie życie to tylko alternatywa między dewocyjną religijnością a hiperseksualnością? Wydaje się, że nie – skoro stroniący od religii widzowie także odczuwają obrzydzenie podczas kontaktu z tym dziełem.

Sausage Party

Sausage Party

Tak więc – mimo dużych oczekiwań publiczności – „Sausage Party” dołączy do licznego grona filmów, których zwiastun jest lepszy od całości.

w skrócie:
+ oryginalne, zabawne założenia
+ nikt nie próbował tego reklamować jako film dla dzieci

– hiperseksualność scenarzystów
– przesadnie wulgarny
– antyreligijne przesłanie
– zmarnowany potencjał

Reklamy

5 thoughts on “Sausage Party (2016)”

    1. Nie zazdroszcze dziecku które poszło by na ten film przez przypadek, trauma do końca życia. Już lepiej z dzieckiem iść na „Legion Samobójców”, aczkolwiek najtrafniejszym byłby chyba „Jak zostać kotem”.

      Polubienie

  1. Szczerze – recenzja mnie zawiodła. Rzeczywiście – film absolutnie nie nadaje się dla osób poniżej 16 roku życia, a po lekturze recenzji wnioskuję, że nie nadaje się również dla jej autora. Film z założenia jest przesadnie wulgarny i kipi seksem oraz kpiną. To nie satyra. To czarny humor. I jak do czarnego humoru należy do niego podejść. Zarzuty „antyreligijność”, „hiperseksualność” itp. są tu tak samo uzasadnione jak zarzut brutalności dla „Pulp fiction” albo „Tucker and Dale vs Evil”. Czarny humor jest tworzony specjalnie w przerysowany sposób. Wszystkie pretensje autora są tak samo odkrywcze, jak zarzuty, że dowcipy o żydach są antysemickie, a te o blondynkach – stereotypowe. Są, bo taki mają cel. Tak samo jak ten film – on z założenia jest „obrzydliwy i wulgarny” bo taki był jego zamysł. Mogę zrozumieć jeszcze zarzuty co do seksu czy przemocy, ale religia? Poważnie? To jest strona promująca bajki dobre dla dzieci, czy filmy dla dobrego chrześcijanina? Idąc tym tokiem rozumowania to w rankingu (bez względu na kategorię wiekową) z „Sausage Party” – filmem wykonanym pod kątem technicznym profesjonalnie wygrałby „Karol który został świętym”, który co prawda od strony technicznej, aktorskiej i logicznej po prostu urąga widzowi i ja, jako widz czuję się po prostu zbezczeszczona podejściem do mnie twórców, no ale jest papież i promowanie religii.
    Reasumując – bawiłam się na filmie przednio i to bez używek. Po prostu do pewnych produkcji trzeba podchodzić albo na luzie i z dystansem, albo wcale.

    Polubienie

    1. Co do „Karola…”, to jeden argument kłótni wygraną nie czyni. Mam tu na myśli, że nie jest powiedziane, że wyznacznikiem dobrego filmu jest religijność. To tylko jeden z zarzutów, a to właśnie po liczbie zarzutów można filmy porównać. Tak przynajmniej uważam 🙂
      Dodatkowo kwestia czarnego humoru – nie tłumaczmy nim wszystkiego. On też dzieli się na udany i nieudany (przy czym tu nie przyporządkowuję Sausage Party do żadnej z tych grup). A myślę, że przesady trochę w tym filmie jednak było. Bo fakt, że jest satyrą, wcale nie zwalnia go nagle z możliwości bycia przesadą. Czarne żarty naprawdę nierzadko bawią (choć każdy wie, że nie powinny), ale niektóre tylko żenują. I te też według mnie w Sausage Party pojawiły się masowo.

      Polubienie

  2. bardzo sluszne uwagi
    i brzystrze zauwal autor przeslanie o ” anty milosiernym ” obrazie boskim,
    ktore choc widoczne juz w zwiastunie, troche ginie w fali innych zarzutow.
    taki film nie dla mnie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s