Gdzie jest Dory

Gdzie jest Dory (2016)

dla małych dzieci

tytuł oryginalny: Finding Dory
technika dominująca: CGI
produkcja: Pixar Animation Studios, Walt Disney Pictures
reżyseria: Andrew Stanton, Angus MacLane
historia: Andrew Stanton
scenariusz: Andrew Stanton, Victoria Strouse
muzyka: Thomas Newman
budżet: 200 mln $
wpływy (na dzień 29.06.2016): 433 mln $

Jedna z najlepszych animacji w historii kina i zarazem jeden z najważniejszych filmów dekady doczekał się drugiej części. Powrót powszechnie znanych i lubianych bohaterów wiązał się z dużymi oczekiwaniami publiczności. Jednocześnie plotki o pojawieniu się na ekranie jednopłciowych związków i transpłciowej postaci przeszywał zimnym dreszczem co bardziej konserwatywnych fanów…

Gdzie jest Dory

Na szczęście w dniu premiery wszystkie te obawy zostały rozwiane. Bo czy Andrew Stanton, mógł zniszczyć dzieło swojego życia tylko dla dobrego samopoczucia środowisk LGBT? Dzięki powierzeniu prac nad sequelem autorowi „jedynki”, otrzymaliśmy kolejny film zrobiony z sercem.

Pozornie „Dory” to przepisana historia „Nemo”. Co chwilę trafiamy na wątki podobne do tych z pierwszej części, jednak o alternatywnym rozwiązaniu. Albo bliźniaczo podobnych bohaterów o przeciwnym zestawie cech. I tak np. zamiast Idola, który spędzał całe dnie na planowaniu ucieczki do oceanu, mamy tu równie pomysłową ośmiornicę, która za wszelką cenę chce pozostać w akwarium. Gdy dołożymy do tego perfekcyjną animację i udźwiękowienie – sukces finansowy gwarantowany.

Gdzie jest Dory

Jednak „Gdzie jest Dory” to nie tylko porządny scenariusz i technika wykonania. Twórcy poradzili sobie z nie lada wyzwaniem. Otóż od ukazania się „Nemo” upłynęło 13 lat. A więc dzieciaki, które oglądały pierwszy film w podstawówce, w dniu premiery sequela mają 20-25 lat. Nie są już dziećmi ani nie mają własnych.

Gdzie jest Dory

Oczywiście każda wytwórnia próbuje stworzyć animowany produkt dla widzów w wieku od 4 do 104 lat. To jednak bardzo trudne zadanie. Dlatego jeśli coś już raz dobrze się sprzedało, zazwyczaj za 3-4 lata powstaje kolejna część opowieści. Często szybsza, ostrzejsza i brutalniejsza – tak, żeby nie znudzić dorastającej widowni (patrz przykład „Kung Fu Pandy” czy „Jak ukraść księżyc”).

Gdzie jest Dory

W najnowszym obrazie Pixara wytyczono inny szlak. Powstała opowieść łagodniejsza od „jedynki” i przez to jeszcze bardziej odpowiednia dla najmłodszej widowni. Takich scen, jak z rekinami uzależnionymi od krwi, tutaj nie uświadczymy. A jednocześnie ciągłe retrospekcje Dory, wracającej we wspomnieniach do idealnego, utraconego domu z dzieciństwa, poruszają skamieniałe obszary w sercach starszej publiczności. To film, na którym dorośli płaczą. Dosłownie.

Gdzie jest Dory

W takim razie wygląda na to, że magia kina po raz kolejny zmaterializowała się w dziele kalifornijskich animatorów. W zasadzie jedyny powód, dla którego „Dory” będzie musiała ustąpić miejsca w historii kina pierwowzorowi jest to, że powstała jako sequel.

Gdzie jest Dory

w skrócie:
+ wzruszający nawet dla dorosłych
+ odpowiedni nawet dla najwrażliwszych dzieci
+ perfekcyjny wizualnie i dźwiękowo

− nawet najlepszy sequel będzie musiał ustąpić miejsca w historii kina pierwowzorowi

 

Propozycje tematów do rozmowy (UWAGA − SPOJLERY):

  • Każdy z bohaterów został tak świetnie napisany, z głębokimi rysami psychologicznymi, że łapiąc się któregokolwiek z nich można znaleźć kilka ciekawych cech. Na czym im zależało? Czego się bali? Jak się zmieniają?
  • Wśród wielu ciekawych cech Dory warto zauważyć jej zdolność do poświęceń. Najpierw rezygnuje ze spokojnego życia, żeby odnaleźć rodziców. Gdy ich odnajduje, potrafi ich zostawić, żeby ratować Nemo i Marlina. W ciężarówce ryzykuje swoją wolność, przekonując ośmiornicę do powrotu do oceanu.
Reklamy

11 thoughts on “Gdzie jest Dory (2016)”

  1. Dzięki za tą recenzję. Na podstawie Pana opinii zdecydowałem się pójść z moją 6-letnią córką do kina. Podobają mi się Pana recenzje i darzę Pana zaufaniem : )

    Polubione przez 1 osoba

      1. Obojgu 🙂 Ja się trochę wzruszyłem i córce się podobało. Najstraszniejsza scena była z kalmarem ale nie na tyle by była przerażona (jednak z dzieckiem <5 lat bym nie poszedł). No i ubaw po pachy przy Gerardzie 🙂 Wizualnie film dopieszczony, podobała mi się zwłaszcza scena ze stadem płaszczek i ogólnie dno morza z ferią słonecznych promieni. Parę razy się zastanawiałem czy to faktycznie animacja czy film przyrodniczy z Krystyną Czubówną ;D

        Polubione przez 1 osoba

  2. JAKO ŻE JA JESTEM CHRZEŚCIJAŃKA UNIKAM BAJEK DISNEYA! Proszę wpisać w Youtube illuminackie bajki Disney,i zobaczycie jakie zobaczenia i daleko a nawet przeciw Bogu są te bajki. Jest to oddane szatanowi.

    Polubienie

    1. W „Gdzie jest Dory” naprawdę trudno doszukać się sposobności do oddania szatanowi. Oczywiście można zostać psychofanem każdej najnormalniejszej rzeczy i w ten sposób zrobić zagrożenie nawet z pobożnych nowenn, które same w sobie nie są złe. Odnośnie materiałów z YT, to proszę o konkretny link i wtedy możemy przeanalizować te treści. Disney to olbrzymia korporacja, a nad jednym filmem pracują tysiące ludzi. Założyciel oddawna nie żyje, a zarząd zmienia się co parę lat. To nie jest tak, że jeden pejsaty mason decyduje o wszystkim. Chociaż oczywiście te same wady można znaleźć w kilku różnych filmach. Poza tym nie istnieje żadna granica, która oddzielałaby Disneya od innych producentów. Pracownicy migrują między studiami i scenarzysta/animator/reżyser, który wczoraj pracował dla Disneya, dzisiaj może tworzyć w Dreamworks.

      Polubienie

  3. Pani nie wierzy bezgranicznie w kompilacje na YT tylko najlepiej sprawdzić sobie każdą sekwencję z osobna w innych źródłach i na podstawie tego wyrobić sobie opinię.
    Dla przykładu „dziecięcy rysunek” w Potworach i S-ka to fake.
    Oryginał można zobaczyć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=u_v30faPwpY
    Nie warto skupiać się na szukaniu Zła; szkoda czasu i mocy : ) Od tego nie urośniemy w wierze.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Zapewniam Panią, że jakby ktoś czytał zachrypniętym głosem, do trzeszczącego mikrofonu, instrukcję obsługi pralki automatycznej, a w tle leciała muzyka z „Requiem for a dream”, to czułaby się Pani zaniepokojona. Oczywiście w pewnym sensie każdy montaż jest manipulacją, a przecież trzeba było to jakoś pociąć i wstawić muzykę. To jednak tanie zabiegi rodem ze „Strefy 11”.

      Co do samej treści: już pierwszy przykład jest kolosalną manipulacją. Sugerowanie, że „Fuhrer’s Face” w jakikolwiek sposób pochwala nazizm to piramidalna bzdura. Proszę zobaczyć całość i ocenić, czy materiał przysłany przez Panią nie jest zmanipulowany. Chociaż to faktycznie propagandowa animacja. Studio Disneya podczas II wojny światowej produkowało filmy instruktażowe dla wojska i takie właśnie propagandowe fabułki. Podobnie było we wszystkich innych studiach animacji na całym świecie. Animatorzy albo szli na front, albo tworzyli utwory służące politycznym celom. Oddzielny rozdział na ten temat poświęcił Jerry Beck w najobszerniejszym i najbardziej kompletnym opracowaniu o historii filmu animowanego pt. „Sztuka animacji”.

      Resztę z tego linka z YT przeklikałem i mieszają się tam sensowe rzeczy z zupełnie bezzasadnymi. Doszukiwanie się wszędzie szóstek i napisów o seksie to właśnie to, co wyśmiewam czasami na blogu. Proszę zobaczyć te kadry z „Krainy lodu” bez czerwonych wskazówek i samodzielnie znaleźć tam jakiś napis. Może to być „SEX”, a może być „PKP” albo „ZUS”. W tych strugach śniegu nie ma żadnych ukrytych napisów. Albo są wszystkie możliwe trzyliterowe skróty, gdyby szukać na siłę.

      „Mała Syrenka parodiuje cały czas topless w bikini” – to jak? Topless czy w bikini? To nie to samo. Późniejsze rozważanie tego, jakie jest zdanie Pana Jezusa o bikini nie ma solidnych podstaw w źródłach historycznych i na pewno nie jest oczywiste. Jak najbardziej można takie rozważania prowadzić, tylko że to materiał na duże intelektualne wyzwanie, a nie krótkie, bezpodstawne stwierdzenie.

      „Połączenie zwierząt z ludzkimi postaciami potępione w Biblii” – w której księdze? w którym miejscu? Wydaje mi się, że w np. Apokalipsie cztery zwierzęta oznaczają Ewangelistów. Nawet jeżeli zarzut może mieć cień słuszności, to wypadałoby wnikliwiej zbadać tę sprawę, a nie przedstawić emocjonalnym bełkotem.

      Rozsądna sugestia, że popularne animacje mogą zawierać wypaczone przesłanie. Tym właśnie zajmujemy się na tej stronie.

      Polubienie

  4. Ale dla ks.Kostrzewy (chyba,nie pamieam nazwiska)mama mówiła ze córce Jezus mówił ze ms czarne plamy na skrzydłach bo śpiewają”mam te m..” a to produkcja Disney’a. Topless to to samo co bikini,tylko bikini kąpielowe. Jeśli chodzi o króla lwa,to sam reżyser wyszedł za mąz. W Disney odbył się jego ślub z facetem. Po czym zmarł przez chorobę wywoływana takim współżyciem. Jeśli bym wiedziała że zboczeniec tworzy bajki i jakiś pedofil to bym napewno nie pozwoliła dziecku obejrzeć.

    Polubienie

    1. Magiczne znaczenie refrenu piosenka „Let it go” zyskała dopiero w polskiej wersji językowej, więc w nie wymyślili tego w centrali Disneya. Chociaż cały film jest pochwałą magii i jest za to krytykowany na blogu w recenzji i komentarzach. Gdybym miał odczytywać intencje domniemanego Pana Jezusa, to raczej w tej sytuacji grzechem jest silne utożsamianie się z postacią czarownicy, otaczanie się wizerunkami postaci z filmu jakby byly to przedmioty kultu (zręcznie ujęła to jedna z pań w komentarzu) i chociaż częściowe pragnienie posiadania takich nadnaturalnych zdolności, niż logo Disneya na pudełku z płytą.

      Przypomnę, że „Mam te moc” leciało we wszystkich stacjach radiowych od Trójki po Radio Maryja (sic!). To oczywiście nie przesądza całej sprawy. „Świetymi bądźcie jak Ja jestem Święty” i „unikajcie choćby pozoru zła” mówi Bóg w swoich autoryzowanych Słowach. Na ile bezmyślne zaśpiewanie słów popularnej piosenki jest grzechem? Nie wiem. Ale na pewno dorośli mają tu nie mniej do przepracowania niż dzieci. „Jolka, Jolka, pamiętasz…” to przecież pochwała zdrady małzeńskiej, a „Już mi niosą suknię z welonem” śpiewane na każdym weselu to przecież tekst o nieszczęśliwym ślubie.

      Topless rozumiem, podobnie jak Wikipedia, jako nagość od pasa w górę. Bikini to dwuczęściowy strój na plażę.

      Proszę o jakieś źródło nt. tego ślubu w Disneyu. To ciekawe, chociaż gorzej jak honoseksualne postacie pojawiają się na ekranie, co w telewizyjnych produkcjach Disneya już się zdarza. Nie należy też zapominać, że taki np. Zeffirelli kręcił całkiem przyzwoite kino religijne.

      Generalnie cieszę się, że interesuje Panią pochodzenie filmów dla dzieci. Główny błąd polega jednak na uproszczeniu Disney-ZŁO, NieDisney-OK. Jak to wyjaściłem powyżej: pracownicy migrują między korporacjami. Taki np. Katzenberg odszedł z Disneya, założył własne studio i podkupuje reżyserów dawnego pracodawcy. Wszystko to pisze Pani pod filmem, który w treści jest głęboko konserwatywny. Studio, które go tworzyło wywodzi się z grupy programistów eksperymentujących z CGI w latach 80. A Disney ma w tym głównie taki udział, że wyłożyłył kasę, żeby móc zarabiać na kubkach i koszulkach z nadrukowanymi rybkami.

      Polubienie

  5. Tak na szybko sprawdziłem (wiki, filmweb) obydwu reżyserów „Króla Lwa” – obydwoje są żonaci i mają dzieci : ) Nie wiem skąd MAMA zasysa te brednie ale proponuję dać dojść do głosu wewnętrznej krytyce chyba że hodujemy sobie trolla : )

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s