Zambezia

Zambezia (2012)

dla starszych dzieci

technika dominująca: CGI
czas trwania (bez napisów): 75 minut
produkcja: Triggerfish Animation
reżyseria: Wayne Thornley
scenariusz: Raffaella Delle Donne, Anthony Silverston,
Wayne Thornley, Andrew Cook
muzyka: Bruce Retief
budżet: 20 mln $
wpływy: 34 mln $

Reklamy polskiego dystrybutora sugerują, że to tania podróbka „Madagaskaru”. Okazuje się jednak, że mamy tu do czynienia z ambitną próbą stworzenia głęboko afrykańskiej animacji.

Zambezia to ziemia obiecana ptaków. Na wyspie przedstawiciele różnych gatunków tworzą solidarną społeczność. Każdy wypełnia swoje zadania i tak np. sokoły odpowiadają za ochronę mieszkańców przez napastnikami. Poznajemy bliżej jednego z nich – młodego Kaia, który uratuje krainę przed zagładą.

Zambezia

Takie historie sprzedawano nam już wiele razy, z tym że monologi wzywające do zaprzestania bratobójczych walk, wątek obrony ziemi przed zewnętrznym wrogiem, a nawet afrykańskie krajobrazy, wyglądają tu bardziej wiarygodnie niż w amerykańskich filmach. Trudno się dziwić. Twórcy nie musieli przylatywać z drugiego końca świata, żeby zobaczyć dzikie zwierzęta. Bez czytania książek wiedzą także co znaczy apartheid i wojna domowa.

Zambezia

Niestety wojenne tło fabuły niesie ze sobą konsekwencje w postaci pokazanej na ekranie śmierci. Motyw zagrożenia życia pojawia się też często w dialogach. W polskiej wersji atmosferę stara się rozluźnić Kabaret Moralnego Niepokoju dubbingujący złe marabuty. Szczególnie skutecznie udaje się to Robertowi Górskiemu. Męczy dla odmiany głos Szpakowskiego, zupełnie jak na meczach polskiej reprezentacji.

Zambezia

Poziom żartów bywa dyskusyjny. Jakież to przecież zabawne, że sokół wleciał żyrafie w odbyt. Albo że w filmie dla dzieci papużka spławia adoratora słowami: „spływaj stąd, mały ptaszku”.

Zambezia

Jakość obrazu, dźwięku, animacji i muzyki nie odstaje w niczym od droższych produkcji. Bohaterowie wyglądają kolorowo i schludnie, muzyka oddaje świetnie afrykańskie klimaty, a przelatujący przed kamerą sokół pozostawia takie samo wrażenie jak statek z „Gwiezdnych Wojen”.

Zambezia

Boli natomiast nieumiejętność prowadzenia narracji. Zatrudnienie do pomocy Kiela Murraya ze studia Pixar nie wystarczyło do zrekompensowania braku doświadczenia pozostałych członków zespołu. Bohaterowie od samego początku nie zostają należycie wprowadzeni a poszczególne sceny nie specjalnie się ze sobą kleją.

Zambezia

w skrócie:
+ coś więcej niż podróbka „Madagaskaru”
+ zakorzeniony w afrykańskiej kulturze i historii
+ poziom wizualny i muzyczny nie odstaje od droższych produkcji
+ Kabaret Moralnego Niepokoju

− śmierć pokazana na ekranie i często omawiana w dialogach
− kilka mocno nieudanych żartów
− nieumiejętność prowadzenia narracji
− Szpakowski w dubbingu męczy nie mniej niż w TVP

Propozycje tematów do rozmowy:

  • Czy generał dziobasów okazał się dobrym przywódcą?

Zasadniczo generał był zbytnio przywiązany do procedur i nie poradził sobie w sytuacji kryzysowej. Jego największym błędem było nie wysłuchanie Kaia, kiedy ten chciał przekazać istotne informacje o budowie mostu. Powinien też inaczej zareagować na kobietę wzywającą pomocy podczas patrolu. Dobry przywódca nie może swoich błędów tłumaczyć procedurami.

  • Co to jest apartheid?
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s