Kraina lodu

Kraina lodu (2013)

dla starszych dzieci

tytuł oryginalny: Frozen
technika dominująca: CGI
czas trwania (bez napisów): 92 minuty
produkcja: Walt Disney Animation Studios, Walt Disney Pictures
reżyseria: Chris Buck, Jennifer Lee
historia: Chris Buck, Jennifer Lee, Shane Morris
scenariusz: Jennifer Lee
muzyka: Christophe Beck
budżet: 150 mln $
wpływy: 1,276 mld $

Historia luźno oparta na „Królowej Śniegu” wnosi nieco świeżości do disneyowskiej konwencji. Mamy tu królową obdarzoną magicznymi zdolnościami, księżniczkę i księcia, ale relacje między nimi ułożono w bardzo oryginalny sposób. Do tego stopnia, że do ostatniej chwili nie sposób przewidzieć zakończenia.

Kraina lodu

Na dzień dzisiejszy to najbardziej dochodowa animacja w historii kina. Nie bez przyczyny. Wszystko wyważono tu perfekcyjnie w takich proporcjach, żeby trafić w gusta jak największej ilości widzów. Oglądamy więc animację na najwyższym poziomie, niesamowite efekty związane ze śniegiem i lodem oraz dopracowane sceny musicalowe. Piosenki dowodzą świetności Disneya. Całość ubarwiona zręcznym poczuciem humoru. Słowem – produkt idealny. Z tym, że nie w całości idealny dla dzieci.

Kraina lodu

Zastanawiając się nad elementami wątpliwymi w filmie dla najmłodszych, najpierw rzuca się w oczy podwyższony poziom przemocy. Bohaterowie grożą sobie śmiercią, czyhają na czyjeś życie lub nieumyślnie sprowadzają na innych śmiertelne niebezpieczeństwo. Zbyt mroczne dla małych dzieci wydają się również relacje w królewskiej rodzinie. Obdarzoną magiczną mocą księżniczkę, rodzice starają się odizolować od świata. Cierpi na tym dziewczynka i jej siostra. Oczywiście błędną decyzję podjął ojciec, bo któż inny mógłby szkodzić rodzinie w filmie Disneya?

Kraina lodu

Kolejna bolączka „Krainy lodu” to, przynajmniej częściowa, pochwała magii. Jak to? Przecież Elza cierpi właśnie przez swoje magiczne zdolności! Zgoda. Niemniej jednak to właśnie te zdolności odróżniają ją od szarego tłumu. Dziewczynki przed ekranami z łatwością zakwalifikują czary do zestawu nieodłącznych cech księżniczki. Taki tok rozumowania podpowiada też polskie tłumaczenie piosenki „Let it go” [„Mam tę moc”] zupełnie zmieniające sens refrenu.

Kraina lodu
Gdy Elza wyśpiewuje „Let it go” [„Mam tę moc”] jej warkocz, na skutek niedoróbki, przenika przez ramię. Drobne błędy w animacji postaci pozostają niezauważalne i nie wpływają na odbiór całości.

Inny argument na obronę tezy o pochwalaniu magii, to umieszczenie w scenariuszu pozytywnych postaci specjalizujących się w czarach – troli. Znamiennie przebiega scena wprowadzenia do akcji Króla Troli. Jego obecność poprzedzono mrocznym wizerunkiem ze starej księgi. Zaraz jednak dowiadujemy się, że negatywny wizerunek osób parających się magią, znany z domowej biblioteki, nie przystaje do rzeczywistości. Wbrew subtelnemu ostrzeżeniu trole okazują się sympatyczne, dobre i pomocne.

Kraina lodu
Król Troli, znający się na czarach, wygląda w księdze bardzo groźnie. W kolejnej scenie okazuje się sympatycznym gościem. Dzięki znajomości magii ratuje życie małej dziewczynce.

Pochwałę magii widać wyraźnie porównując „Krainę lodu” z oryginalną „Królową Śniegu”. W tradycyjnej baśni Andersena królowa posługująca się magią była uosobieniem zła. Z kolei Gerda i Kaj, z którymi utożsamiał się czytelnik, żadnych magicznych zdolności nie wykazywali.

Kraina lodu

Zmieniają się czasy, zmienia się technologia, zmieniają się oczekiwania widzów. Nie zmienia się natomiast determinacja, z jaką studio Disneya wtłacza do głów kolejnych pokoleń nierealne wzorce piękna. Księżniczki na ekranie swoimi filigranowymi wymiarami i powiększonymi oczami biją kolejne rekordy. Z drugiej strony fabuła wyśmiewa takie bajkowe mity jak uzdrawiający pocałunek księcia czy decyzję o małżeństwie po jednym dniu znajomości.

Kraina lodu
Kontury tańczących postaci tworzą cień na płótnie, ale podłoga, po której tańczą już nie. Takie błędy można wytłumaczyć tylko pośpiechem. „Kraina lodu” powstała w niecałe 2 lata, podczas gdy produkcja wcześniejszych „Zaplątanych” zajęła studiu 7 lat.

w skrócie:
+ wysoki poziom animacji postaci i efektów specjalnych
+ rewelacyjne piosenki
+ interesująco rozwiązane zakończenie

− wyszczuplony wygląd żeńskich postaci
− przemoc
− przynajmniej częściowa pochwała magii

Propozycje tematów do rozmowy:

  • Czy ukrywanie Elzy przed światem było słuszną decyzją?

Wydaje się, że nie. Życie w odosobnieniu i ukrywanie emocji przez Elzę miało na nią zły wpływ. Dopiero odwrócenie tego sposobu postępowania przywróciło normalność. Siostry musiały o tym same zdecydować już w dorosłym życiu.

  • Czy reakcja Ani na słowa siostry, że nie wychodzi się za nieznajomego, była właściwa?

Elza mogła to mówić ze strachu albo w ogóle nie chcieć, żeby jej siostra kiedykolwiek wyszła za mąż. To oczywiście nie byłoby dobre rozwiązanie. Jednak zasadniczo Elza miała rację w tym, co mówiła. Na pewno odpowiedź Ani była niedojrzała. Aby poznać kogoś potrzeba czasu. Nawet gdyby książę okazał się człowiekiem godnym zaufania, to poczekanie ze ślubem nikomu by nie zaszkodziło.

  • Dlaczego Ania tak łatwo dała się nabrać księciu Hansowi?

Życie w odosobnieniu spowodowało, że nie wiele wiedziała o relacjach między ludźmi. Miała też nierealne wyobrażenia, do których naginała rzeczywistość. Sam książę podsumowuje to mówiąc, że chciała wyjść za mąż z marszu.

Reklamy

12 thoughts on “Kraina lodu (2013)”

      1. Nie mam teraz możliwości odszukać dokładnie, pamiętam, że to było w momencie, gdy Elsa „strzelała” lodem…

        Polubienie

  1. A tak w ogóle to bardzo się cieszę, że ktoś zajął się tym problemem na poważnie w Polsce, bo w końcu chodzi o nasze dzieci i przyszłe pokolenia. Rodzice nie mają pojęcia, co ich pociechy oglądają, a potem wielkie zdziwienie, skąd pewne zachowania u dzieci. Problem jest bardzo poważny, bowiem przekaz podprogowy ma to do siebie, że kształtuje umysły, wpływa na zachowania, czego na pierwszy rzut oka nie widać, a co ujawnia się nieraz po wielu latach. Ja bym w swoich wnioskach posunęła się jeszcze dalej. Wszystkie te niedwuznaczne sytuacje w filmach, o których Pan mówi (pozycje seksualne, ruchy seksualne, takież podteksty) w moim odczuciu służą oswajaniu dzieci z pedofilią. Dziecko oglądając film niby tego nierozumieją, ale jak np. wujek albo konkubent mamy, czy ktoś inny zacznie je dwuznacznie dotykać, to takie dziecko może nie wyczuć żadnego zagrożenia, no bo przecież zostało oswojone podprogowo z takimi zachowaniami. Inaczej mówiąc, skoro w bajce to było, to nie jest widocznie takie złe. I w ten sposób torujemy sobie drogę do patologicznych zachowań, które niszczą wrażliwą psychikę dziecięcą, a tym samym niszczą przyszłych dorosłych, których te dzieci kiedyś będą tworzyć. Już Hitler wiedział, iż Rosji nie da się pokonać przy tak wysokim poziomie moralnym społeczeństwa (jego medycy przeprowadzali badania na dziewczętach rosyjskich i byli zszokowani ogromnym odsetkiem dziewictwa wsród nich) i rozpoczął proces demoralizacji, która miała wspomóc proces niszczenia Rosji. Wydaje się, że to samo dzieje się w innych krajach, w tym w Polsce.
    Super, że podchodzi Pan tak fachowo do problemu, bowiem rodzice odbierają tego typu poglądy jako teorie spiskowe, albo po prostu nie chce im się bardziej wgłębić w temat, a problem jest poważny.
    Polecam dodatkowo inne materiały na ten temat:

    Polubienie

  2. Kiedy Elsa śpiewa finałową piosenkę i rękoma wznosi śnieg to pojawia się napis: sex, u mnie film został skasowany od razu gdy się o tym dowiedziałam.

    Polubienie

    1. Odnośnie filmu o „Frozen” to jak najbardziej popieram tego typu poszukiwania i analizy z tym, że żaden z przykładów mnie nie przekonuje i równie dobrze można się tam doszukać Ryszarda Petru. Pierwszy link (ogólny) zawiera faktycznie kilka ciekawych scen, chociaż sugerowanie przychylności Disneya wobec nazizmu na podstawie „Twarzy Fuhrera” to potężna manipulacja autora.

      Polubienie

      1. Widocznie ten człowiek nic nie wie o wytwórni Disneya… Przychylność nazizmowi?! Warto zobaczyć krótkometrażówki „Education for Death” i „Der Fuehrer’s Face” (sic!).
        Ech, oglądanie filmu klatka po klatce to czysta paranoja. Moi rodzice to praktykujący katolicy, a mimo to wcale nie bronili mi oglądać np. „Happy Feet” czy cięższych bajek (pamiętam tylko jedną interwencję, przy Ostatnim Jednorożcu, wtedy to jednak było konieczne). I co? Nic. Też jestem praktykującą katoliczką, nie uprawiam czarów, jestem czysta. To wy, dorośli, robicie dzieciom krzywdę, zamykacie ich w kokonach i macie jakieś często urojone lub zboczone aluzje. Jeśli film dla dzieci jest głupi lub nudny (np. Renifer Niko), 8-9 letnie dziecko umie już samo to dostrzec.

        Polubienie

  3. Trzeba być niezwykle pysznym człowiekiem by móc powiedzieć o sobie”jestem czysta” !Kochani to my dorośli nabieramy się na manipulacje typu reklamy czy ogłoszenia,ktoś nam obiecuje idealnie gładką cerę po zastosowaniu kremu czy podkładu a my idziemy i go kupujemy.Jaką zatem moc i wpływ musi mieć telewizja na umysł małego dziecka no ogromną to przeciesz oczywiste. Bądźmy czujnymi i modlacymi się za swoje dzieci rodzicami. A i może odrobinę pokory polecam do życia do ludzi i do siebie najwięcej:-)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s