Dinozaur

Dinozaur (2000)

nie dla dzieci

tytuł oryginalny: Dinosaur
technika dominująca: CGI
produkcja: Walt Disney Pictures, Walt Disney Feature Animation
reżyseria: Ralph Zondag, Eric Leighton
historia: John Harrison, Robert Nelson Jacobs,
Thom Enriquez, Ralph Zondag

scenariusz: John Harrison, Robert Nelson Jacobs
muzyka: James Newton Howard
budżet: 127 mln $
wpływy: 349 mln $

Pierwszy pełnometrażowy film Disneya z dominującą techniką CGI, zrealizowany bez udziału Pixara. Postawiono tu na maksymalny fotorealizm, stosując nawet tła nagrywane prawdziwą kamerą w tropikalnych zakątkach świata oraz w studiu. Takie założenia spowodowały, że obraz faktycznie wgniatał w fotel w dniu premiery. Z drugiej strony równie szybko się zestarzał.

Dinozaur

Tzn. do tej pory wiele ujęć imponuje, ale wizualnie disneyowski „Dinozaur” nie może konkurować z późniejszymi filmami, w których komputerowo ożywiano prehistoryczne stwory. Z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że zabrano się do realizacji o kilka lat za wcześnie, kiedy technologia nie osiągnęła jeszcze odpowiedniego poziomu. Chociaż i tak wytwórnia, przymierzająca się do filmu od 1988 r., wykazała się dużą cierpliwością. Po drugie w produkcjach podobnych do „Jurassic Park” można wykorzystać dinozaury tylko w tych ujęciach, gdzie będzie to najwygodniejsze, ukrywając ograniczenia komputerowej animacji, a tutaj muszą występować cały czas.

Dinozaur

Mimo to strona wizualna wciąż prezentuje się całkiem nieźle. Na pochwałę zasługuje także instrumentalna muzyka świetnie uzupełniająca dopracowane krajobrazy. Niestety na tym koniec zalet. Koncentracja na stronie wizualnej odbyła się kosztem tempa akcji, fabuły i przystosowania obrazu do dziecięcej wrażliwości. Sam scenariusz nie wnosi niczego istotnego do historii kina, powielając po raz setny dobrze znane rozwiązania.

Dinozaur

Ogromną niekonsekwencją wydaje się próba jak najbardziej realistycznego odwzorowania prehistorycznych zwierząt przy jednoczesnym udzielaniu im głosu. Początkowo planowano, aby bohaterów pozostawić zupełnie niemymi. Odstąpiono od tego pomysłu, obawiając się marnych wyników finansowych. Szkoda. Przy okazji przerobiono kilka scen z nocy na dzień, tak żeby nie dzieci za bardzo się nie bały, a ich rodzice chętniej kupili bilet do kina. Te zmiany nie wystarczą, żeby z filmu dla dorosłych zrobić film dla dzieci. Paradoksalnie takie poprawki jeszcze pogorszyły sprawę.

Nawet usunięcie kilku scen niewiele zmniejszyło ogólną brutalność przekazu. Przez większość czasu oglądamy dinozaury zjadające się nawzajem lub próbujące nie dać się zjeść. Wydawałoby się to mniej drastyczne, gdyby pożeranym i pożerającym zwierzętom nie udzielono głosu. Nawet w dorosłym widzu pojawiają się nieprzyjemne uczucia w scenach, w których słyszymy głos staruszki umierającej z pragnienia albo narady przywództwa stada o słabych jednostkach, które należy zostawić na pewną śmierć.

Dinozaur

Kolejne zastrzeżenia można mieć do komunikatów seksualnych zawartych w dialogach. Najłatwiej dostrzec to w wiosce lemurów podczas opowieści o zwyczajach godowych. Zgromadzone oddzielnie młode samiczki i samce (lub raczej dziewczynki i chłopcy, bo tak się do nich zwracają mówcy) słyszą od swoich nauczycieli rady dotyczące kontaktów damsko-męskich. Początkowo banalna mowa o skakaniu po drzewach, po chwili nabiera wątpliwego zabarwienia. Dziewczynki słyszą, że to będzie wyjątkowy dzień, ale nie można iść na drzewo z pierwszym, tylko chwilę odczekać, aż chłopcy zaczną za nimi gonić. Natomiast chłopcy słyszą, że nawet jak im coś nie wyjdzie to nie szkodzi, bo dziewczynki nie będą o tym pamiętać. Zaraz potem chłopcy przedstawiają się dziewczynkom jako „bufet gorącej miłości” i wykrzykują zachęty w stylu: „bierzcie mnie, pókim gorący”. Od oglądania kopulujących lemurów w kolejnym ujęciu ratuje nas deszcz meteorytów, ale dla dzieci przed ekranami trudno o lepszą zachętę do wczesnej inicjacji seksualnej. Poza tym przez cały czas słychać z ust bohaterów uprzedmiotowiające sformułowania w stosunku do płci przeciwnej (zwłaszcza wobec kobiet).

w skrócie:
+ atrakcyjny wizualnie (zwłaszcza biorąc pod uwagę rok produkcji)
+ dobra muzyka

– brutalny i mroczny
– banalna historia rozwijająca się w powolnym tempie
– komunikaty seksualne nie do zaakceptowania w filmie dla dzieci

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s