Jak wytresować smoka

Jak wytresować smoka (2010)

dla starszych dzieci

tytuł oryginalny: How to Train Your Dragon
technika dominująca: CGI
rok: 2010
czas trwania (bez napisów): 88 minut
studio: DreamWorks Animation
reżyseria: Chris Sanders, Dean DeBlois
scenariusz: Will Davies, Dean DeBlois, Chris Sanders
autorka oryginalnej powieści: Cressida Cowell
muzyka: John Powell
budżet: 165 mln $
wpływy: 494 mln $

[SPOILER] artykuł zdradza szczegóły dotyczące zakończenia utworu

Hollywoodzka opowieść o dorastaniu do męskości. Przenosimy się do świata, w którym dzicy i jednocześnie bardzo uprzejmi wikingowie walczą o przetrwanie, broniąc się przed smokami. Główny bohater (Czkawka) to nieakceptowany przez swoje plemię dorastający chłopak, który sprawniej niż toporem, posługuje się swoją inteligencją. Przez półtorej godziny zdąży zaprzyjaźnić się z najgroźniejszym smokiem, zyskać akceptację ojca, obronić plemię przed zagrożeniem oraz podbić serce pięknej Astrit.

Jak wytresować smoka

Jak wytresować smoka

Wszystko to widzieliśmy w filmach już setki razy. Tutaj zostało jednak przedstawione raz jeszcze w oryginalny i zaskakujący sposób. Z jednej strony „Jak wytresować smoka” skonstruowano ściśle w oparciu o stary hollywoodzki schemat. Tak ściśle, że punkty zwrotne umiejscowiono co do sekundy w 1/4 i 3/4 filmu. Z drugiej strony w kilku miejscach nie sposób przewidzieć dalszego ciągu wydarzeń, a wręcz z zaciekawieniem zastanawiamy się jak scenarzyści wybrnęli z kłopotów, które właśnie sobie zrobili. Z pewnością częściowa zasługa za nietuzinkowość należy się Cressidzie Cowell – autorce oryginalnej powieści, którą DreamWorks zdecydował się tu zekranizować. Niemniej jednak scenariusz naprawdę dopracowano w szczegółach, dostosowując tempo akcji idealnie do potrzeb współczesnego widza.

Jak wytresować smoka

Jak wytresować smoka

Na ekranie praktycznie nie zobaczymy żeńskich postaci. Jedyną takową jest Astrit* – obiekt westchnień Czkawki. W dodatku sprawia ona wrażenie bardziej męskiej od otaczających ją kolegów. Taka sytuacja może spowodować ograniczone zainteresowanie filmem wśród dziewczynek. Trzeba jednak przyznać, że Astrit ze swoją wyrazistością równoważy na ekranie całą armię wikingów. Delikatnie może irytować wmontowany na siłę wątek miłosny. Chociaż i w tym elemencie udało się zachować świeżość. Zgodnie z kanonami przedwojennej wrażliwości zrezygnowano tutaj z pokazywania pocałunku zakochanych. Taka powściągliwość wyróżnia „Jak wytresować smoka” na tle innych kinowych hitów ostatnich lat.

Jak wytresować smoka

Jak wytresować smoka

Pod względem technicznym produkcja robi bardzo pozytywne wrażenie. Zwłaszcza strona wizualna wgniata w fotel. Nawet szukając na upartego, nie można znaleźć wad w animacji postaci, zaroście wikingów czy efektach cząsteczkowych. Dyskusyjny zabieg operatorski, na który tutaj się zdecydowano, to częste stosowanie bardzo małej głębi ostrości. Wygląda to tak jakby twórcy chcieli ukryć niedoskonałości obrazu w nieostrości. Niepotrzebnie – niedoskonałości po prostu tu nie ma.

Jak wytresować smoka

Dodatkowy plusik dla filmu należy się za występowanie w czołowej obsadzie bohaterów z pewnym stopniem niepełnosprawności (brak ręki, nogi). Poświęcono nawet chwilkę, żeby przedstawić ewolucję bohatera prowadzącą do pogodzenia się z takim stanem rzeczy.

Jak wytresować smoka

Jak wytresować smoka

Podobnie jak „Merida waleczna” film nie zawiera scen zdecydowanie nieodpowiednich dla małych dzieci. Na ekranie nikt nie ginie, mimo trwającej wojny. Wrażliwcy mogą się przestraszyć walk ze smokami, chociaż pokazano je w możliwie przystępny sposób. Po prostu konstrukcja fabuły wydaje się dedykowana raczej nastolatkowi niż przedszkolakowi.

Jak wytresować smoka

w skrócie:
+ atrakcyjna rozrywka dla dzieci i rodziców
+ dopieszczony scenariusz i wykonanie
+ mimo schematów oryginalny
+ uczy akceptacji niepełnosprawności

− wątek miłosny wmontowany na siłę
− poza Astrit brak żeńskich postaci

Propozycje tematów do rozmowy:

  • Dlaczego Czkawce udało się wytresować Nocną Furię?

Przede wszystkim dlatego, że nie zabił smoka, postępując zgodnie ze swoją wrażliwością czy wręcz sumieniem. Nie bez znaczenia jest również wieloletnia sumienna praca w charakterze czeladnika, bez której nie potrafiłby skonstruować odpowiedniej protezy dla Nocnej Furii.

  • Może Czkawka lepiej by postąpił zabijając smoka na koniec szkolenia?

Z jednej strony gdyby zabił płonącego smoka, on sam i całe plemię uniknęłoby wielu problemów. Z drugiej strony jego próba ocalenia smoka, choć nieudana, w dłuższej perspektywie przyniosła większe korzyści. Nigdy nie warto postępować wbrew sumieniu, a zły środek nie może służyć dobremu celowi.

  • Film jest dobrą okazją do wyjaśnienia różnic między politeizmem a monoteizmem, oraz historii kształtowania się różnych kultów. Chrześcijańscy rodzice mają okazję do wytłumaczenia dzieciom jaką rewolucją był dla innych narodów monoteistyczny judaizm, a później dla pogańskich ludów chrześcijaństwo.

* No dobra, jest jeszcze Szpadka i parę dziewczyn w tle, ale generalnie występują w rolach bardzo mocno zmarginalizowanych.

Reklamy

3 myśli na temat “Jak wytresować smoka (2010)”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s