Mały Książę

Mały Książę (2015)

dla starszych dzieci

tytuł oryginalny: Le Petit Prince
technika dominująca: CGI
rok: 2015
studio: Onyx Films, Orange Studio, On Entertainment
reżyseria: Mark Osborne
scenariusz: Irena Brignull, Bob Persichetti
autor oryginalnej książki: Antoine de Saint-Exupéry
muzyka: Richard Harvey, Hans Zimmer
budżet: 77,5 mln $

Francuzi postanowili zekranizować jedną z najważniejszych książek swojej literatury. Do tego celu zatrudnili reżyseria „Kung Fu Pandy”. Ryzykowne połączenie wyszło filmowi na zdrowie. Reżyserowi też – taki scenariusz mógł zrealizować tylko w Europie. Nie zawiódł wysokich oczekiwań publiczności.

W żadnym razie nie oznacza to, że można traktować tę animację jako zamiennik lektury. To zupełnie inna opowieść o pochłoniętej korporacyjnym życiem, samotnej matce oraz jej dziewięcioletniej córce. Nieszczęśliwą egzystencję pary silnych i niezależnych kobiet przerywa sąsiedztwo ekscentrycznego Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. Dzięki rozmowom ze sceptyczną dziewczynką, autor może wytłumaczyć swoje dzieło również kolejnemu pokoleniu przed ekranem.

Mały Książę

Mały Książę

W parze z oryginalną fabułą idzie nietypowa estetyka. Na początku zobaczymy rysowaną animację identyczną z rysunkami w „ortodoksyjnym” wydaniu książki. Zaraz potem wszystko zmienia się w, dobrze znany współczesnym widzom, obraz generowany komputerowo. Kolejne fragmenty opowieści o Małym Księciu ilustruje natomiast animacja poklatkowa. Tutaj zapada w pamięć starannie oddany efekt wiatru, który porusza płynnie tekturową trawą i innymi elementami tła. Na koniec dodatkowo granice między tymi światami zacierają się w zaskakujący sposób.

Mały Książę

Mały Książę

Rzeczywistość przedstawiona na ekranie miejscami staje się bardzo przygnębiająca. Dotyczy to przede wszystkim zimnych relacji matki z córką i korporacyjnego wyścigu szczurów, w którym na linii startu ustawiają się kilkuletnie dzieci. Równie straszna okazuje się abstrakcyjna wizja tego świata, ujawniona pod koniec. Nie wiadomo na 100%, dlaczego główna bohaterka dorasta w niepełnej rodzinie. Strzępki dialogów na ten temat sugerują, że ojciec odszedł dobrowolnie i nie pozostawił po sobie dobrego wrażenia. Największy zarzut córki do matki brzmi: „jesteś taka jak on”.

Mały Książę

Mały Książę

W całej tej krytyce współczesnego świata Markowi Osborne’owi należy się szczególna pochwała za dobór środków w przedstawieniu swojej wizji. W „korporacyjnej” części obraz staje się niesamowicie płaski – praca kamery naśladuje filmy Wesa Andersona. Wszystko dzieje się na tle ścian idealnie prostopadłych do osi obiektywu. Często oglądamy też pionowo z góry bezduszne skrzyżowania, osiedla czy surowe wnętrza. Dramatycznie kontrastuje z tym przestrzenny świat Exupéry’ego fotografowany normalnie.

Mały Książę

Mały Książę

Co rzadkie w gatunku, twórcy operują tu subtelnym humorem. Przez półtorej godziny nie znajdziemy ani jednego powodu do wybuchu śmiechem. Zamiast tego trafi się za to sporo okazji do delikatnego uśmiechu. W stonowany sposób poprowadzono również wirtualnych aktorów. Gdy mama dostaje od sąsiada list z przypiętą różą, krótką chwilę się nad nim zastanawia. Okazuje się, że tylko po to, żeby papier wyrzucić do odpadów segregowanych, a kwiat do organicznych.

Mały Książę

Mały Książę

Podsumowując: widzowie młodsi od głównej bohaterki zamęczą się i wystraszą. Starsi, którzy dostrzegają kluczowe elementy świata chcącego odebrać im szczęście, wyjdą z kina pouczeni. Dotyczy to także rodziców. Wszak i oryginał adresowano do dorosłych.

Mały Książę

 w skrócie:
+ nie zawiódł oczekiwań
+ oryginalny
+ pouczająca historia (również dla dorosłych)
+ różne techniki animacji
+ subtelny humor (dla jednych)

− subtelny humor (dla innych)
− przygnębiająca rzeczywistość korporacyjna i atmosfera w niepełnej rodzinie

Propozycje tematów do rozmowy:

  • Czym film różni się od książki?

Przede wszystkim w książce nie występują postacie ani matki, ani córki. Kilka istotnych fragmentów baśni zostało w ogóle pominiętych w filmie.

  • Kiedy bohaterka zaczęła okłamywać mamę?

Córka na pewno oszukiwała przy wypełnianiu listy ze swoimi obowiązkami. Prawdopodobnie jednak wcześniej też zdarzało się jej kłamać. Np. kiedy próbuje wywalczyć czas na spotykanie się z sąsiadem, jej mama przygotowuje magnes z narysowaną dziewczynką. Ktoś więc musiał wprowadzić ją w błąd odnośnie tożsamości przyjaciela.

  • Co robić, żeby zostać dobrym dorosłym?
Reklamy

4 myśli na temat “Mały Książę (2015)”

  1. Obraz, który zobaczyłam wczoraj w kinie był rozmyty przez potok łez. Pomimo „prawie dorosłości” widziałam ten film z mamą i obie płakałyśmy w samochodzie jeszcze naprawdę długo. Fakt faktem, że częściowej powieści można zarzucić wiele, ale wydaje mi się, że to produkcja, w której wad wymieniać nie wypada. Jedyne, co można mieć za złe, że film jest reklamowany jako bajka dla dzieci. Pomimo animacji, „Mały Książę” absolutnie nie jest filmem dla najmłodszych widzów.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Byłam wczoraj sama na tym filmie,i szczerze mówią do teraz zastanawiam się o co w nim chodzi…ż małego księcia zrobiono jakąś tragikomiczną postać… Zdecydowanie nie polecałabym tego filmu dzieciom, a zwłaszcza przed przeczytaniem książki..

    Polubione przez 1 osoba

  3. Gdy mój dwunastoletni syn przeczytał książkę długo ją wspominał. Między innymi z tych powodów zdecydowaliśmy się zobaczyć ekranizację od razu gdy weszła na ekrany. Bardzo nam się spodobała. Twórcy filmu potwierdzili, że książka jest uniwersalna i ciągle aktualna. W kinie była także moja pięcioletnia córka i, mogę to stwierdzić z całą pewnością, nie nudziła się.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s