Sezon na misia

Sezon na misia (2006)

dla małych dzieci

tytuł oryginalny: Open Season
technika dominująca: CGI
rok: 2006
czas trwania (bez napisów): 75 minut
studio: Sony Pictures Animation
reżyseria: Anthony Stacchi, Roger Allers, Jill Culton
scenariusz: Steve Bencich, Ron Friedman
muzyka: Ramin Djawadi
budżet: 85 mln $
wpływy: 197 mln $

W 2001 r. firma Sony planowała sprzedać swój oddział zajmujący się efektami specjalnymi. Te plany jednak zarzucono. Po pierwsze studio osiągnęło dość wysoki poziom w swojej branży. Po drugie, co ważniejsze, pełnometrażowe filmy CGI dla dzieci zaczęły osiągać bardzo dobre wyniki finansowe. W takim razie postanowiono szybko przekształcić firmę w studio tworzące filmy w pełni animowane komputerowo. Tak powstało Sony Pictures Animation.

Sezon na misia

Sezon na misia

Niestety historia, leżąca u podstaw studia, wpłynęła negatywnie na jego pierwsze dzieło, czyli „Sezon na misia”. Wyraźnie widać tu schemat fabuły skopiowany z produkcji popularnych na samym początku wieku, zwłaszcza ze „Shreka”. Mimo to udało się stworzyć kilka oryginalnych scen.

Sezon na misia

Sezon na misia

Udomowiony niedźwiedź Boguś trafia do dzikiego lasu. Za pomocnika los zesłał mu niezdarnego jelonka (ten duet nawet wizualnie przypomina ogra i osła). Początkowo próbują przetrwać w dziczy, ale z czasem stawka rośnie i muszą stanąć na czele leśnego powstania przeciwko myśliwym. Opowieść nie zawiera szczególnej głębi. W dodatku opiera się w dużej mierze na fizycznym starciu między zwierzętami a złym myśliwym. Stąd też strzelanie, bicie się i groźby odebrania życia przeciwnikowi. Najbardziej przedmiotowo potraktowano króliki, którymi bohaterowie rzucają jak poduszkami. Sami twórcy wspominają, że wpadli na ten pomysł, gdy jeden ze storyboardzistów miał narysować jelonka, a wyszedł mu królik. Zastanawiające, że umieszczono tego rodzaju informację w materiałach dodatkowych na oficjalnie wydanym DVD, czyli nikt z decydentów nie zauważył w tym kompromitacji. Mimo wspomnianych ujęć poziom agresji nie przekracza powszechnie akceptowalnych na ekranie norm. Jednak rodzice szczególnie wrażliwi na tym punkcie, powinni zastanowić się, czy w ogóle chcą pokazać „Sezon na misia” swoim dzieciom.

Sezon na misia

Sezon na misia

Z trójki reżyserów, tylko jeden miał doświadczenie przy produkcji filmów animowanych. Na szczęście nie dali widzom tego odczuć i sprawnie wywiązali się ze swojej pracy. Nie powinniśmy się zawieść stroną wizualną, ale też nie należy spodziewać się zbyt ambitnej animacji. Muzyka także trzyma przyzwoity poziom, co nie znaczy, że będzie zapamiętana przez dziesięciolecia.

Sezon na misia

W polskiej wersji, zgodnie z obowiązującą modą, tłumacz zdecydował się dopisać kilka żarcików od siebie. Mniejsza o ich poziom, bo ten nie odbiega od dość przeciętnego humoru z oryginalnej wersji. Irytują po prostu odniesienia do konkretnych osób z polskiego życia publicznego, gdy dorosły widz miałby ochotę od nich odpocząć. Przynajmniej na filmie dla dzieci…

Sezon na misia

w skrócie:
+ w miarę nieszkodliwa rozrywka
+ kilka ciekawych scen
+ niektórzy cenią sobie nadgorliwość tłumacza

− zauważalny poziom przemocy
− oklepany schemat
− dość płytki
− nadgorliwość tłumacza

Propozycje tematów do rozmowy:

  • Czym się różni kłusownik od myśliwego?

  • Dlaczego na koniec Boguś nie chce wracać ze swoją opiekunką Beth?

Darzy Beth wielką sympatią, ale zobaczył, że jego miejsce jest w lesie.

  • Czy kłusownik Shaw miał rację, że zwierzęta knują spisek przeciwko ludziom?

W zasadzie nie. Tylko mu się tak zdawało i ta sprawa stała się jego obsesją. Ale z czasem zwierzęta faktycznie zorganizowały się w swojej obronie. Częściowo to spełnienie obaw Shawa.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Sezon na misia (2006)”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s