Happy Wkręt

Happy Wkręt (2006)

nie dla dzieci

tytuł oryginalny: Happily N’Ever After
technika dominująca: CGI
rok: 2006
czas trwania (bez napisów): 72 minuty
studio: Vanguard Animation
reżyseria: Paul J. Bolger
historia i scenariusz: Rob Moreland
muzyka: Paul Buckley
budżet: 47 mln $
wpływy: 38 mln $

Przenosimy się do królestwa, w którym akcja kilku baśni, takich jak „Kopciuszek”, „Śpiąca Królewna”, „Roszpunka”, „Tutelitury” i „Czerwony Kapturek”, toczy się jednocześnie. Animowana parodia twórczości braci Grimm siłą rzeczy musi miejscami przybrać formę nabijania się z Disneya. Lepiej jednak byłoby się do tego zabrać dysponując odpowiednim warsztatem.

Tego niestety zabrakło twórcom, przez co dość ciekawy pomysł zaprzepaścili z hukiem. Film nudzi głównie dlatego, że nie udało się tu zapanować nad czasem: ani pojedynczego ruchu, ani ujęcia, ani sceny. Postacie poruszają się sztywno i niemrawo. Podobnie rozwija się fabuła.

Happy Wkręt

Zastosowane tutaj żarty, oprócz tego, że potwierdzają nieprzychylne stereotypy o niemieckim poczuciu humoru, nie za bardzo przystają do dziecięcej publiczności. Chodzi np. o pijaną wróżkę wracającą z imprezy czy przygniecenie sobie genitaliów przez księcia.

Happy Wkręt

Jeszcze bardziej powinny martwić intensywnie występujące komunikaty seksualne. Niewłaściwy kierunek, w jakim podąża wzornictwo żeńskich postaci w bajkach przeznaczonych dla dzieci, przybrał tu radykalną formę. Kobiety zostały tak bardzo wyszczuplone w talii, że animatorzy mają wyraźne trudności z ich poruszaniem. Oprócz tego większości z nich do przesady powiększono biusty. W przypadku złej czarownicy Fridy aż do niesmacznych rozmiarów. Ten fakt zostaje „odpowiednio” skomentowany przez innych bohaterów. „Ale mamuśka!”, „Kręcą mnie takie ostre babki” – słyszymy z męskich ust.

Happy Wkręt

Innym razem Kopciuszek referuje swoje spotkanie z księciem:

– Tańczyłam z księciem i nagle odkryłam, że nie mam na sobie sukni!
– Lepiej nie kończ – odpowiada jej kolega.

Efektowny dialog został wcześniej zapowiedziany przez przekręcenie imienia Kopciuszek na Świntuszek.

Happy Wkręt

Poza tym spotkamy tu jawne wątki antyrodzinne. Zgodnie z oryginalną baśnią Tutelitury próbuje odebrać dziecko matce. „Tylko po co? Żeby wydawać fortunę na pieluchy i być opluwanym zupką?” – komentuje narrator. Z kolei w odniesieniu do swojej macochy Kopciuszek słyszy rady, żeby jej nie słuchał, które można odebrać jako buntowanie małych widzów przeciwko rodzicom. Zresztą w całej scenie z Kopciuszkiem, macochą i siostrami, szykującymi się na bal, twórcy bez umiaru pastwią się nad dziewczyną, co nie wydaje się odpowiednie dla dzieci. Łatwiej to zauważyć oglądając dla porównania analogiczną scenę ze starego, disneyowskiego „Kopciuszka”.

Happy Wkręt

Wielu rodzicom nie spodoba się również, podana na początku filmu, recepta na ład i szczęście. Otóż, zdaniem narratora, szale dobra i zła na magicznej wadze muszą się równoważyć. Przypomina to dalekowschodnią koncepcję yin-yang.

Natomiast na delikatną pochwałę zasługuje polski dubbing. Niezbyt ekspresyjna mimika animowanych postaci nie pozwala polskim aktorom na uratowanie całości, ale robią co mogą. Dobrze też wypadły spolonizowane piosenki, niestety poza nimi muzyka w ogóle nie koresponduje z wydarzeniami na ekranie.

Happy Wkręt

w skrócie:
+ dość dobry polski dubbing
+ oryginalny pomysł (choć zupełnie niewykorzystany)

− nudny
− sztywna animacja postaci
− humor niskich lotów
− komunikaty seksualne
− niesmaczne wzornictwo żeńskich postaci
− wątki antyrodzinne
− źle dobrana muzyka

Reklamy

2 myśli na temat “Happy Wkręt (2006)”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s