Odlot (2009)

dla małych dzieci

tytuł oryginalny: Up
technika dominująca: CGI
rok: 2009
czas trwania (bez napisów): 85 minut
studio: Pixar Animation Studios
reżyser: Pete Docter
historia: Pete Docter, Bob Peterson, Thomas McCarthy
scenariusz: Bob Peterson, Pete Docter
muzyka: Michael Giacchino
budżet: 175 mln $
wpływy: 731 mln $

Główny wątek opiera się na ojcowsko-synowskiej relacji między starym i zgorzchniałym Carlem a niezdarnym skautem Russellem. Prolog to najpiękniejsze 4 minuty w historii współczesnych filmów animowanych dla dzieci. Poznajemy w nim historię życia Carla: młodzieńczą fascynację dzikimi podróżami, pierwszą miłość (Elę), ich ślub, bezpłodność (przedstawioną jako dramat), wspólne życie, starzenie się, a w końcu śmierć Eli i samotność Carla na emeryturze. Całość pokazana zgrabnie i z dużym wyczuciem. Trudno wyobrazić sobie bardziej odpowiedni dla dziecka sposób pokazania tych spraw.

[SPOILER] artykuł zdradza szczegóły dotyczące zakończenia utworu

Po pogrzebie Eli zaczyna się właściwa akcja filmu. Coraz bardziej obcy i nieprzyjazny świat skłania Carla do zrealizowania marzenia z młodości – odbycia dalekiej podróży do wodospadu przy Podniebnych Źródłach w Ameryce Południowej. W drogę rusza wraz z całym majątkiem instalując na dachu swojego domu tysiące balonów z helem. Mimowolnym członkiem tej wyprawy okazuje się Russell. Carl nie jest zachwycony towarzystwem nieoczekiwanego gościa, mimo iż chłopiec bardzo przypomina emeryta z czasów młodości. Dzięki wspólnemu pokonywaniu przeciwności Russell dojrzewa, a Carl odnajduje na nowo radość życia i zastępuje chłopcu nieobecnego ojca.

„Up” powinien wzruszyć zarówno rodzica, jak i dziecko (nie wyrządzając szkód w jego psychice). Oryginalna historia łączy się z perfekcyjnym wykonaniem. Z pięciu nominacji na Oscara otrzymał dwie statuetki. Oprócz przyznania tytułu „najlepszego pełnometrażowego filmu animowanego”, nagrodzono muzykę. Słusznie. Muzyka nie jest tu tylko tłem i widać, że niektóre sceny od początku projektowano jako miejsce do wyeksponowania warstwy dźwiękowej. Gdy tylko akcja zwalnia w sferze wizualnej, do akcji wkracza orkiestra. I dzieją się cuda – np. trwające pół minuty statyczne, płaskie ujęcie, na którym prawie nic się nie dzieje, nie nudzi ani przez chwilkę. Kluczowe sceny z wyłączonym dźwiękiem zupełnie tracą urok. Dopiero muzyka Michaela Giacchino nadaje całości odpowiedni kształt.

Ktoś mógłby zgłosić zastrzeżenie wobec określania tego filmu jako odpowiedniego dla małych dzieci ze względu na występującą na ekranie śmierć. Faktycznie, postacie tutaj giną. Oprócz umierania Eli, pokazana jest śmierć głównego czarnego charakteru. W dodatku nie są to bohaterowie anonimowi, a pełnokrwiste postacie, które widz zdążył poznać. Dodajmy, że w ogóle poruszana w fabule tematyka nie należy do łatwych. Ale i życie nie jest łatwe, a od poruszanych przez Pete’a Doctera kwestii nie da się długo uciekać. Za to jego dzieło traktuje o tych sprawach z mistrzowską lekkością, która nie może zranić nawet najwrażliwszego człowieka.

w skrócie:
+ oryginalna, wartościowa historia
+ świetne wykonanie (muzyka i obraz)
+ jednocześnie lekki i głęboko wzruszający

− brak wad
− no, może polskie tłumaczenie tytułu

Propozycje tematów do rozmowy:

  • Jak młody Carl wyobrażał sobie Charlesa Muntza, a jaki okazał się naprawdę?

Carl idealizował odkrywcę, który w rzeczywistości okazał się bezwzględny i zaślepiony swoim planem złapania dzikiego ptaka.

  • Czy Carl i Ela się kochali? Po czym to poznać?

Spędzili ze sobą całe życie, okazywali sobie uczucia, pomagali sobie nawzajem, wspólnie pokonywali trudności, Carl cierpi widząc chorującą Elę i tęskni za nią po śmierci.

  • Ciekawym, ale wymagającym dużej delikatności, wątkiem do rozmowy jest nieobecność przez cały czas ojca Russella.
Reklamy

6 myśli na temat “Odlot (2009)”

  1. Moje pięcioletnie dziecko się jednak trochę bało, szczególnie pod koniec, jednak scena z pożarem jest dość dramatyczna. No i początek dla malucha kompletnie niezrozumiały.

    Polubienie

  2. Oglądałem z 7-letnią córką. Ten prolog – rzucił nas na kolana. Ja musiałem ukradkiem ocierać łzy, córka ukryła twarz w dłoniach. Najpiękniejsza love story opowiedziana bez słów w parę minut. Filmy z Richardem Gere, Hugh Grantem i innymi lovelasami bledną przy temu. Cały film bardzo, bardzo przyjemny. Zgadzam się z powyższą recenzją w 100%.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s